Szczepienia przeciw HPV. Prof. Nowakowski: Nieudolne próby manipulowania danymi przez pseudoekspertów

Dodano:
Szczepienie przeciwko HPV Źródło: Shutterstock / sasirin pamai
Jeśli chodzi o poważne niepożądane odczyny poszczepienne, to ani niepłodność, ani żadne inne poważne konsekwencje zdrowotne szczepień przeciwko HPV nie zostały potwierdzone – mówi prof. Andrzej Nowakowski z Narodowego Instytutu Onkologii.

Obserwuję nieudolne próby manipulowania danymi dotyczącymi szczepień przeciwko HPV przez pseudoekspertów w mediach społecznościowych. Jeden z nich powołuje się na Australię, przytaczając dane z całej populacji. Dane z Anglii, Szkocji, Szwecji, Danii i USA, publikowane w najbardziej prestiżowych czasopismach po wprowadzeniu szczepień, świadczą o minimalnym ryzyku zachorowania na raka szyjki macicy u kobiet do 30. roku życia, zaszczepionych jako nastolatki – mówi prof. dr hab. n. med. Andrzej Nowakowski, specjalista położnictwa i ginekologii oraz ginekologii onkologicznej, Centralny Ośrodek Koordynujący, Poradnia Profilaktyki Raka Szyjki Macicy, Zakład Profilaktyki Nowotworów, Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie PIB a także Centrum Edukacyjne Robotyki Operacyjnej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Lublinie.

Adrian Dąbek, Wprost/NewsMed: Dlaczego warto się szczepić przeciwko HPV?

Prof. dr hab. n. med. Andrzej Nowakowski, specjalista położnictwa i ginekologii oraz ginekologii onkologicznej: Odpowiedź jest bardzo konkretna: szczepienia przeciwko HPV są przede wszystkim bezpieczne — potwierdzają to duże badania i niemal 20 lat stosowania; najczęstsze działania niepożądane są łagodne i przemijające, a badania nie potwierdzają obaw o niepłodność czy inne poważne konsekwencje.

Po drugie, szczepienie w młodym wieku zmniejsza ryzyko zachorowania na raka szyjki macicy o około 90 proc. oraz zachorowalność na stany przedrakowe szyjki macicy aż o 97 proc. Zmiany te są wykrywane w badaniach przesiewowych i wymagają leczenia, aby zapobiec rozwojowi raka. Korzyści dotyczą także mężczyzn: w jednym z badań stwierdzono około 56 proc. niższe szanse wystąpienia nowotworów głowy i szyi u zaszczepionych.

Szczepionki obejmujące typy HPV wywołujące brodawki płciowe chronią również przed tymi uciążliwymi zmianami — po wprowadzeniu programu szczepień w Australii częstość ich rozpoznawania u młodych kobiet spadła o ponad 90 proc. To nie są teoretyczne obietnice: to wyniki obserwacji rzeczywistych populacji po wprowadzeniu szczepień, stosowanych od 2006 roku. Innych potencjalnych korzyści jest znacznie więcej — wiemy o nich na podstawie badań przedrejestracyjnych i modelowania. Ich potwierdzenia będą stopniowo pojawiać się również w danych populacyjnych po wprowadzeniu szczepień.

Prawie wszystkie przypadki raka szyjki macicy są związane z infekcją HPV. Ale wirus powoduje też wiele innych nowotworów i zmian nienowotworowych. Niedawno ukazał się raport Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem wskazujący, że 12 proc. wykrytych w 2024 r. nowotworów było spowodowanych infekcjami. A w tej grupie to przede wszystkim wirus HPV. W globalnej skali to 750 tys. przypadków.

Potwierdzam — HPV nie jest wyłącznie problemem kobiet i raka szyjki macicy. Odpowiada za niemal wszystkie przypadki tego nowotworu, około 80 proc. raków pochwy, połowę raków prącia i jedną czwartą raków sromu. Jest też przyczyną zdecydowanej większości raków płaskonabłonkowych odbytu oraz około 38 proc. raków części ustnej gardła, obejmującej migdałki i nasadę języka — przy czym ten ostatni odsetek różni się między regionami świata. Trzeba podkreślić, że to szacunki udziału HPV w powstawaniu nowotworów, a nie ryzyka zachorowania u osoby zakażonej.

Wirus powoduje również zmiany przedrakowe, a jego inne, nieonkogenne typy wywołują brodawki płciowe, czyli kłykciny kończyste — około 90 proc. tych zmian jest związanych z HPV typu 6 i 11.

Te same typy mogą powodować nawracającą brodawczakowatość krtani i dróg oddechowych, występującą także u dzieci — bardzo rzadką, ale bardzo groźną chorobę o nawrotowym przebiegu, wymagającą czasami kilkudziesięciu czy nawet kilkuset hospitalizacji w ciągu życia.

Od przyszłego roku szczepienia w grupie dzieci i młodzieży lat mają być obowiązkowe. Czy to dobra decyzja? Wywołało to spore emocje wśród przeciwników szczepień. Wróciły rozmaite teorie spiskowe, że to eksperyment medyczny, szczepionki nie są bezpieczne i powodują wiele skutków ubocznych, na czele z bezpłodnością. Wśród zarzutów, jakie padają, jest też to, że szczepienia powodują „seksualizację” dzieci, cokolwiek to znaczy.

Nie mam pewności, czy decyzja Ministerstwa Zdrowia została już potwierdzona. Według mnie – tak, w polskich warunkach jest to skuteczne rozwiązanie. Wiem jednak, że rozwiązanie to ma swoich oponentów nawet wśród byłych wiceministrów, z którymi ostatnio rozmawiałem. Wprowadzenie obowiązku nasili też aktywność ruchów antyszczepionkowych. Opowiadam się za zmianą terminu „obowiązkowe” na „rutynowe”. Należy zaznaczyć, że nie są to szczepienia „przymusowe”, co często przypomina Główny Inspektor Sanitarny.

Jestem za systemem opt-out, tzn. rutynowymi szczepieniami, w przypadku których nieszczepienie wynika wyłącznie z aktywnego sprzeciwu rodziców. Wdrożenie takiego systemu w Polsce byłoby trudne, ale jest on najbardziej skuteczny. Oczywiście optymalnym rozwiązaniem byłaby edukacja i spontaniczne, dobrowolne korzystanie ze szczepień – w Polsce jest to raczej nierealne do osiągnięcia w dużej populacji rodziców nastolatków.

Jeśli chodzi o poważne niepożądane odczyny poszczepienne (NOP), to — jak wspomniałem — ani niepłodność, ani żadne inne poważne konsekwencje zdrowotne szczepień przeciwko HPV nie zostały potwierdzone.

Jedynym groźnym zdarzeniem jest reakcja anafilaktyczna, obserwowana w kilku przypadkach na milion szczepionych osób, czyli bardzo rzadko. Badania nie potwierdzają, że osoby zaszczepione podejmują bardziej ryzykowne zachowania seksualne. Moim zdaniem odpowiednio wyważona informacja dla dzieci o tych szczepieniach nie musi zawierać szczegółowego opisu dróg przenoszenia HPV. Treści powinny być odpowiednio dobrane — to zadanie zarówno rodziców i szkoły, jak i personelu medycznego realizującego szczepienia. Nastolatkowie są jednak coraz bardziej świadomi i prawidłowo prowadzona edukacja powinna przynieść dobre skutki w postaci zarówno korzystania ze szczepień, jak i odpowiedzialnego życia intymnego w przyszłości.

Kwestionowana jest też skuteczność programów szczepień przeciwko HPV, wprowadzonych już kilkanaście lat temu przez takie kraje jak Australia, Anglia czy Szwecja.

Obserwuję te nieudolne próby manipulowania danymi przez pseudoekspertów w mediach społecznościowych. Jeden z nich powołuje się na Australię, przytaczając dane z całej populacji. Dane z Anglii, Szkocji, Szwecji, Danii i USA, publikowane w najbardziej prestiżowych czasopismach po wprowadzeniu szczepień, świadczą o minimalnym ryzyku zachorowania na raka szyjki macicy u kobiet do 30. roku życia, zaszczepionych jako nastolatki. Dlaczego do 30. roku życia? Bo dziewczynki szczepione jako pierwsze właśnie osiągają ten wiek. W miarę upływu czasu będziemy obserwować utrzymywanie się tego efektu w tych grupach – zresztą uzupełnione ostatnio dane ze Szwecji o tym świadczą.

Czy dorośli też powinni pomyśleć o tym szczepieniu? Od października rozszerzono program bezpłatnych szczepień przeciwko wirusowi HPV o osoby w wieku od 18 do 26 lat.

Tak, taki program jest realizowany m.in. w Szwecji. Obecnie w programie dostępna jest jedna ze szczepionek, choć uzasadnione są oczekiwania, aby objąć nim również drugą. Trzeba zaznaczyć, że skuteczność szczepień u osób starszych jest nieco niższa niż u nastolatków, ponieważ część młodych dorosłych miała już kontakt z wirusem. Natomiast tzw. szczepienia uzupełniające czy wychwytujące są zalecane i realizowane oraz mogą przyspieszyć spadek częstości zakażeń i ograniczenie transmisji wirusa w populacji.

Warto też wspomnieć o innym elemencie profilaktyki w kierunku raka szyjki macicy, czyli teście HPV HR. Czy są już dane, które pozwalają stwierdzić, ze zastąpienie cytologii tym testem poprawiło zgłaszalność do badań?

Tak. Osobiście nie spodziewałem się aż tak dużego zainteresowania i bardzo się cieszę, że Polki chętnie korzystają z nowoczesnych badań, które są już standardem Unii Europejskiej od 2025 roku. Udział kobiet w programie profilaktyki raka szyjki macicy po wprowadzeniu diagnostyki HPV HR zwiększył się niemal dwukrotnie!

Blisko dwukrotną przewagę tej formy badań nad cytologią w zakresie wykrywania stanów przedrakowych potwierdziliśmy m.in. w naszym dużym badaniu obejmującym wiele ośrodków.

Na test HPV HR można zarejestrować się wygodnie i szybko przez Internetowe Konto Pacjenta i e-rejestrację, wybierając najbliższy dogodny termin i miejsce. Obserwujemy jednak wydłużenie czasu oczekiwania na kolposkopię, czyli diagnostykę pogłębioną przy dodatnich wynikach badań, ponieważ takich wyników jest znacznie więcej.

Pozostaje jednak wiele kwestii organizacyjnych w programie profilaktyki raka szyjki macicy w Polsce, które wymagają poprawy, aby stał się on bardziej skuteczny.

Źródło: NewsMed
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...